Gitara.org

Wzmacniacz gitarowy Orange Tiny Terror (recenzja)

Orange Tiny Terror – ten wzmacniacz nie mieści się może w założonym pierwotnie przedziale cenowym, choć kto wie, co stanie się z jego ceną za kilka lub kilkanaście miesięcy. Na tyle jednak zaznaczył już swoją obecność na rynku, że nie sposób o nim nie wspomnieć już teraz, nawet jeśli tylko w kilku słowach.

Godny polecenia „spryciarz” dedykowany gitarowym purystom. Pomarańczowy „mały terrorysta” to w pełni lampowy head o mocy 15W pracujący w klasie A (z możliwością obniżenia do 7W), który wygląda bardziej na stabilizator napięcia legendarnego już telewizora RUBIN 714 P – niż na poważny gitarowy wzmacniacz. Jest rzeczywiście niewielki, bardzo lekki (zaledwie 6 kg!) i… niesamowicie głośny! Mocy z pewnością wystarczy i to nie tylko na klubowy koncert.

Czytaj całą recenzję na http://topguitar.pl/artykuly/222#page

Comments are closed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Przyśpieszony kurs bluesa Leszka Cichońskiego (Thanks Jimi)

Dla tych, którzy przygotowują się na "Thanks Jimi Festival" fragment z książki Leszka Cichońskiego "Gitarowe ABC" zamieszczony na oficjalnej stronie...

Zamknij