Gitara.org

Danelectro Dano 63 Baritone – gitara barytonowa, z czym to się je?

Elektryczna gitara barytonowa odgrywa ważną rolę we współczesnej muzyce, nie tylko rockowej. Wielu artystów uważa ją za instrument wypełniający lukę pomiędzy gitarą elektryczną, a gitarą basową.
Posiada ona skalę dłuższą od zwykłej gitary (na ogół od 27 do 30 cali), dzięki czemu można ją niżej nastroić. Na ogół baryton stroi się do B (kwartę poniżej gitary) lub A (kwintę poniżej gitary), rzadziej do C (tercja wielka poniżej gitary), bywają również muzycy strojący gitarę barytonową całą oktawę poniżej gitary. Struny używane w gitarach barytonowych wahają się od .012 do .014, lecz niektórzy stosują nawet 0.20.

Historia gitary barytonowej

Za ojca elektrycznej gitary barytonowej uważa się Nathana Daniela, potomka żydowskich imigrantów z Litwy, urodzonego w Nowym Jorku w 1912 roku. Już w młodym wieku dał się poznać jako wybitny wynalazca, pracując w cywilu dla US Army. W czasach II wojny światowej dokonał wielu innowacji w systemach łączności oraz zakłócania elektronicznego. W roku 1947 założył firmę Danelectro i początkowo produkował wzmacniacze gitarowe dla firmy Epiphone. Współpraca nie układała się najlepiej, gdyż Nathan chciał mieć więcej twórczej swobody. W roku 1954 Danelectro wprowadziło do sprzedaży gitary własnej konstrukcji. Początkowo sprzedawane były pod nazwą Silvertone.

Gitary Danelectro wyróżniały się „budżetową” konstrukcją – korpus stanowiła rama wykonana z drewna topoli, oklejona materiałem masonite – z którego na ogół produkuje się tanie meble. Przystawki do tych gitar również były rewolucją – skonstruowano je na bazie magnesu alnico, o niskiej rezystencji (4.75k) i zamknięto w obudowach odkupionych od producenta szminek. Stąd ich nazwa „Lipstick”. Tak unikatowa, niespotykana konstrukcja, zadecydowała o zupełnie oryginalnym, nowym brzmieniu gitar Danelectro, które błyskawicznie znalazło uznanie wśród profesjonalistów.

W roku 1956, Nathan Daniel stworzył zupełnie nowy instrument, który zrewolucjonizował muzykę – elektryczną gitarę barytonową. Początkowo była ona sprzedawana jako „bas 6 strunowy” (model UB-2), używali jej głównie wykonawcy country i grający tradycyjnego rock’n’rolla. Z czasem jednak baryton stał się instrumentem, który usłyszeć w bardzo różnych stylach – od alternatywnego rocka, aż po najcięższe odmiany metalu, a także muzykę klasyczną.

Koncepcję Danelectro natychmiast powieliły inne liczące się już wówczas firmy – Gibson oraz Fender. Najsłynniejszym instrumentem był wówczas Fender Bass VI. Okazał się on jednak marketingową porażką w momencie narodzin, lecz współcześnie jest bardzo poszukiwany i ceniony. Basistów zraziły przede wszystkim małe odstępy pomiędzy strunami, które utrudniały granie np. palcami.

Pomysł „6 strunowego basu” okzał się w latach ’50 i ’60 XX wieku niezbyt dobrze przyjęty – wobec czego Danelectro wyposażył swoje „basy” w cieńsze struny oraz podwyższył im strojenie do standardu opisanego we wstępie. Tak narodziła się gitara barytonowa, która po dziś dzień jest bardzo ciekawym instrumentem o niewyczerpanych możliwościach.

Nathan Daniel sprzedał swoją firmę korporacji MCA w roku 1966, lecz pozostał współpracownikiem do końca, wprowadzając wiele pionierskich rozwiązań (np. wzmacniacz lampowo-tranzystorowy, wynaleziony w 1968 roku, zautomatyzowane linie produkcyjne gitar-pomysł przejęty potem przez firmę Washburn, elektryczna gitara 12-strunowa). MCA zamknęło Danelectro w roku 1969, a Nathan w 1974 roku przeprowadził się na Hawaje, gdzie konstruował m.in. nowatorskie łodzie. Jego inwencja nie znała granic. Zmarł na atak serca 24 grudnia 1994. Pozostawił po sobie masę niedokończonych wynalazków z różnych dziedzin. Przede wszystkim jednak zapisał się złotymi zgłoskami w historii muzyki. Był jednym z ojców rock’n’rolla i współpracował z największymi sławami, choć nie zasłynął w stopniu takim, jak chociażby Leo Fender.

Współczesny baryton – Danelectro 63 Dano Baritone

Obecnie reedycje gitar Danelectro wytwarzane są na Dalekim Wschodzie, lecz główna siedziba firmy znajduje się nadal w USA. Baryton 63 Dano, produkowany od 2008 roku, bazuje na modelu Silvertone z roku 1963. Różni się od niego główką, gniazdem na kabel umieszczonym z boku korpusu, mostkiem oraz kilkoma kosmetycznymi szczegółami. Nie mają one większego wpływu na brzmienie. Silvertone 1457 najczęściej pomalowany był na kolor „czerwona przypalanka” (ang. red sunburst), ale spotykano również modele np. całe czarne lub złote. Taką samą kolorystykę zastosowano w przypadku reedycji Dano 63 Baritone.

Konstrukcja: pozostawiono pierwotną koncepcję. Korpus stanowi rama wykonana z drewna topoli, którą zaklejono materiałem masonite. Nadało to lekkość gitarze, a wewnętrzne komory rezonansowe zapewniają jej brzmieniu akustyczny posmak. Dodatkowym aspektem wizualnym oraz ochronnym jest taśma, którą oklejono brzegi korpusu. Zdecydowanie na plus.
Gryf o dość grubym (jak na współczesne standardy) obrysie wykonano z drewna, podobnie jak podstrunnicę z nabitymi na nią 22 progami. Skala instrumentu wynosi 29 i 3/4 cala. Klucze, mostek oraz siodełko (prowadnicę) strun wykonano ze wzmocnionego aluminium. Przystawki są dokładną repliką legendarnych „Lipstick”. Wykonanie nie pozostawia żadnych zastrzeżeń.

Brzmienie – charakterystyczny dla rockabilly „twang” da się osiągnąć bez problemu. Podobnie ze wszystkimi wariacjami „crunch” i overdrive, charakterystycznymi dla bluesa oraz rocka, czy hard rocka. „Ciemne” jazzowe brzmienie także nie budzi żadnych zastrzeżeń. Gitara nie spisuje się jednak za dobrze przy ekstremalnych przesterowaniach, charakterystycznych dla metalu. Bardzo ładnie brzmi bez przesteru z efektami typu chorus oraz delay. Posiada głębokie, czytelne brzmienie.
Pewnym ulepszeniem (moim własnym) może być mała poprawka przy mostku – fabrycznie utrzymuje go jedna śruba, zaś dwie podpierają go. Można zmienić ów stan rzeczy – wystarczy wymontować śruby podpierające i wkręcić spowrotem tak, aby mostek przylegał do korpusu, jak standardowo w innych gitarach. Główną, największą śrubę należy także dokręcić. Otrzymujemy wówczas znaczną poprawę sustainu instrumentu oraz lepiej zbalansowane tony niskie.

Minusy – przy regulacji 63 Dano Baritone można mieć zasadniczo dwa zastrzeżenia. Po pierwsze, aby ustawić pręt napinający gryf, należy gryf wykręcić (!) z korpusu, gdyż tylko w ten sposób zyskamy dostęp do śruby. Po drugie, śrubki regulujące wysokość siodełek mostka oraz służące ustawianiu menzury, mają tendencję do bardzo szybkiego zużywania się. To zasadnicze dwie wady reedycji barytonu Danelectro i powinny być niezwłocznie poprawione przez firmę. Za trzecią wadę można uznać kiepskiej jakości struny dodawane „firmowo” do barytonu. Zdecydowanie najlepiej spisuje się z 63 Dano Baritone zestaw XL 157 firmy D’Addario.

Zastosowanie i ciekawostki – 63 Dano Baritone jest najbardziej klasyczną gitarą barytonową. W takiej też roli występuje najczęściej. Prawie 30-calowa skala pozwala jednakże na szereg rozwiązań nie do końca przewidzianych przez konstruktora.
Pomimo znacznie cieńszych strun, niż w przypadku np. Fender Bass VI, 63 Dano Baritone również może pełnić rolę „6 strunowego basu”. Jako gitara basowa brzmi wówczas bardzo agresywnie, a z dobrymi strunami (np. wspomniane D’Addario XL 157) i mostkiem dociśniętym do korpusu, nie pozostaje zbyt wiele w tyle za klasycznym basem, ani nie jest jego namiastką. Bardzo dobrze spisuje się z Knock Out Attack Equalizer firmy Electro Harmonix lub bezpośrednio wpięty we wzmacniacz basowy (testowane z Ampeg B80N). Wówczas daje się z niego „wycisnąć” całą paletę brzmień przydatnych w większości współczesnych stylów.

Dano 63 Baritone może pełnić również funkcję gitary elektrycznej – wystarczy nastroić go do B i założyć kapodaster na 5 progu. Akcja strun wydaje się być jednak nieco zbyt wysoka, szczególnie dla „wymiataczy” lubiących szybkie zagrywki. Dla wielbicieli obniżonych strojeń jest jednym z lepszych instrumentów w swojej klasie cenowej. Egzemplarze nowe osiągają ceny od około 1200 do 1400 zł.

Podsumowanie – 63 Dano Baritone jest ciekawą gitarą, dobrze wykonaną i bez większych wad, bardzo ładnie wygląda. Doskonale spisze się wszędzie tam, gdzie potrzebne są niskie strojenia, zaś praktyka pokazuje, że rola basu nie jest mu obca. Z pewnością zadowoleni z niego będą songwriterzy, kompozytorzy i wykonawcy, którzy chcą mieć kilka instrumentów w jednym. Polubią go także rock’n’roll’owi indywidualiści, pragnący wyróżnić się z tłumu. Uniwersalność zastosowań 63 Dano Baritone pozwala na naprawdę szerokie zastosowanie tego wynalazku.
Gdybym miał jechać na bezludną wyspę, aby pisać muzykę w oderwaniu od całego świata i pozwolono mi wziąść tylko jeden instrument ze sobą – z pewnością byłby to Danelectro 63 Dano Baritone ze strunami D’Addario XL 157.

Zalety:
+ wykonanie i ogólny wygląd
+ odwzorowanie wiekszości charakterystycznych cech wizualnych oryginału z lat ’60
+ mostek z możliwością regulacji menzury i wysokości strun
+ zachowanie brzmienia typowego dla Danelectro
+ możliwość strojenia na wiele sposobów (również jako bas 6 strunowy)
+ niski ciężar instrumentu

Wady
– regulacja gryfu wymaga wykręcenia go
– gryf o dość grubym profilu
– kiepski materiał, z którego wykonano śrubki regulacyjne w mostku
– nie nadaje się do najcięższych gatunków muzyki
– niskiej jakości struny zamontowane firmowo
– akcja strun wyższa, niż w standardowej gitarze

Zastosowanie: uniwersalne – zarówno jako jako bas i gitara oraz baryton.
Rekomendowane struny: D’Addario XL 157
Polecane albumy z gitarami barytonowymi lub 6 strunowymi basami o krótkiej skali:
New Order „Movement” (np. „Dreams Never End” pokazuje zastosowanie w roli gitary prowadzącej, grającej główny motyw)
The Cure „Disintegration” (bas w „Fascination Street” oraz jako gitara barytonowa, grająca ważne dla utworów melodie, np. „Lullaby”)
The Church „Priest=Aura” (jako typowy bas oraz gitara i baryton we wszystkich utworach)
Cream „Fresh Cream” (jako typowy bas)
sountrack Miasteczko Twin Peaks (jako baryton oraz bas)
Joy Division – bootleg „The Lyceum, London” oraz „High Wycombe” z roku 1980 (jako bas)
New Order – bootleg „Ukrainian National Home, NYC 1981.11.18” (jako bas i gitara prowadząca)

Autor: Adam Pawłowski (http://free.of.pl/a/adampawlowski/), 3.I.2010 dla serwisu Gitara.org

Comments are closed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Power chords

Części czysto teoretyczne póki co zostają zawieszone. Teraz będzie wszystko poprowadzone praktycznie z przedstawieniem podłoża teoretycznego, ponieważ im trudniejsze zagadnienie,...

Zamknij