Recenzja gitary NKRAMER Striker 422S

Do tej pory miałem 3 gitary elektryczne:

  • kupioną od kolegi gitarkę robioną dla niego na zamówienie
  • seryjnego Mayones’a
  • robionego „na życzenie” drugiego Mayones’a.

Tą ostatnią gitarę sprzedałem ok. tygodnia temu i stanąłem przed dylematem: co teraz kupić? A potencjalnych wyborów było dużo: od Stratocastera, przez Les Paula i PRS’a po wyczynowe Ibanezy. Gdybym nie miał ograniczenia gotówki kupiłbym kilka a tu musiałem wybrać tą jedną, jedyną. Poza tym, zawsze uważałem i uważam, że np. polskie wiosła robione na zamówienie mogą być (i często są) równie dobre co ich markowi konkurenci. A przy tym tańsze… bo jak miałbym wydać 6000 na Ibaneza z górnej półki to za te pieniądze w Polsce lutnik wykona mi gitarę- cud- marzenie bijącą na głowę np. Ibaneza. Ze względów gotówkowych postanowiłem zawęzić wybór do gitar „uniwersalnych” co dla mnie oznacza: Floyd Rose, 22-24 progi, przetworniki podwójne i pojedyńcze, niskie „zawieszenie”. Przedział cenowy: do ok. 2000PLN.

Powyższe kryteria spełniły:

Yamaha Pacifica 821 (używana) i RGX 721, Ibanezy RG serii 200 i 300, Flame (Mayones) EXG-1, Washburn ??? oraz ??? :-))) (nawet w sklepie nie znali oznaczeń), robione na zamówienie RAN’y i Witkowski oraz… Kramer Striker 422.
Grałem na nich i na końcu na placu boju zostały Kramer oraz Flame (model a’la Ibanezy RG). Wybrałem Kramera ponieważ:

  • ma cieńszy gryf
  • jest lżejszy
  • ma profilowaną, zwężającą się deskę (coś jak modele Ibaneza Joe Satrianiego)

…połechtała mnie możliwość posiadania gitary firmy, która w latach 80-tych była na topie, była synonimem rockowego wiosła wysokiej klasy, i której gitary kosztowały …fortunę :-)

Trochę o firmie

W latach 80-tych jak pisałem, firma Kramer była na samym topie. To na jej gitarach grał Eddie Van Halen! Jednak zawrotne ceny ich gitar połączone ze stopniowym spadkiem zainteresowania rockiem oraz konkurencja (Ibanez!!!) wykończyły Kramera na dobrych parę lat. A tańsze modele miały jedynie nazwę wspólną z drogimi bo jakość ich była nieakceptowalna- był to gwoźdź do trumny firmy. Ale nie tak dawno sam Gibson (!) poczuł chyba w nazwie Kramer dobry interes bo wskrzesił firmę, przeniósł produkcję do Korei i postawił sobie jasny cel: produkować niskim kosztem gitary o bardzo wysokiej jakości. Sprzeczne? Niemożliwe? Czytajcie dalej…

Wygląd zewnętrzny, materiały

Kupiona gitara ma kolor czerwony metalik, bardzo efektowny i bardzo ładny, osprzęt czarny. Wykonana jest z jesionu, gryf z klonu kanadyjskiego a podstrunnica z palisandru. Odwrócona, efektowna główka dumnie nosi napis Kramer. Od strony wizualnej i wykonania NIC nie można jej zarzucić.

Elektronika

Potencjometr głośności, barwy i pięcio-pozycyjny przełącznik pickupów. Właśnie, pickupy. Są to specjalnie zaprojektowane dla „powstałego z popiołów” Kramera przetworniki o dosyć wysokim poziomie sygnału i rozłączalnych cewkach (parach cewek). Poprzez pociągnięcie potencjometru barwy następuje rozłączenie 2 par cewek hambuckera (Quad Rail Hambucker) przy mostku. W efekcie możliwa do uzyskania paleta brzmień jest bardzo szeroka. A szumy? ZERO! Bo single to tak na prawdę mini hambuckery z podwójnymi cewkami (Dual Rail Hambucker).

Osprzęt

Klucze firmy Gotoh, moim zdaniem największa wpadka tej gitary, nie sprawiają w użytkowaniu wrażenia pewnych i stabilnych. Po 7 latach „kręcenia” Schallerami te Gotohy wypadają dla mnie baaardzo miernie. Na szczęście gitary z Floyd Rose’ami są i tak blokowane przy główce więc da się przeżyć. Natomiast już mostek, firmy Kramer na licencji Floyd Rose’a, działa pewnie, bez problemów.

Gryf

Bardzo mocny punkt tego instrumentu- cienki, wygodny, idealnie prosty, progi równo nabite, może stawać w szranki z Wizardami Ibaneza- a to przecież extra liga! Radius podstrunnicy to 16 cali więc jest też to gryf bardzo płaski, umożliwiający bardzo niskie zawieszenie strun. Przykręcany (bolt-on), wzmacniany prętem stalowym. Super robota!

Eddie Van Halen D-Tuna

Swojego czasu Eddie zaprojektował mały „wichajster” do natychmiastowego przestrojenia struny E do D w gitarach z Floyd Rosem (jak znasz zachowanie Floyda wiesz, że może to być nie lada sztuką). Kramer dołącza go opcjonalnie do swoich gitar. Moja tego niestety nie ma :-)))

Wrażenia z gry

Wygoda Ibanezów RG, brzmienie rasowe rockowo-bluesowe, cena przeciętnej gitary. Tak w skrócie oceniam Kramera Striker 422S. Przed kupnem gitary dużo surfowałem po sieci i opinie ludzi którzy kupili koreańskie Kramery jest podobna: niewiarygodne, że można oferować markową, bardzo dobrą gitarę za tak niską cenę! Gitara ma typowe rockowe zacięcie ale np. barwy czyste są bardzo ciekawe i mogą sie sprawdzić także w popie czy fusion. Dosyć długi sustain, brzmienie przesterowane gęste, pełne. Gdyby dać to wiosło zawodowcowi, zawiązać mu oczy i kazać ocenić wygodę gry i brzmienie „anonimowej” gitary dałby jej prawdopodobnie 9 punktów na 10 (dla rocka, fusion i bluesa) i 8 dla popu. Czytając komentarze w sieci użytkownicy stawiają ja na równi z instrumentami za ok. 600-800 dolarów. Patrz też nizej…

Zamiast typowego podsumowania…

W Stanach gitara kosztuje ok. 180$ czyli….poniżej 800PLN!!!!!!!!!!!!!! W Polsce dystrybutorzy cenią ją sobie na 1600 PLN (zgroza a i tak tanio). Model Kramer Baretta, z konstrukcją neck-through-body, to zaledwie 250$ (u nas 2500PLN, ponownie zgroza!). W tym przedziale cenowym REWELACJA, a przy porównaniu do gitar droższych już tylko…BARDZO DOBRZE!

Wnioski wyciągnij sam, ceny w Polsce też oceń sam. A Kramer Striker 422S to po prostu bardzo dobra rockowa gitara.

Autor: Marek Siwczak

Komentuj przez Facebook