Gitara.org

Kurs gry na gitarze. Jak grać metal?

Nikt chyba nie zaprzeczy, że wstęp to przynajmniej 50% sukcesu utworu. Jest to swoista reklama tego, czego słuchacz ma za chwilę doświadczyć. Nawet dobra kompozycja, jednak rozpoczynająca się kilkoma nieciekawymi riffami lub od razu atakująca odbiorcę ostrą zwrotką, ma niewielkie szanse na „odsłuchanie”, ponieważ bardzo łatwo może „przestraszyć” potencjalnego słuchacza. Myślę więc, że warto zastanowić się nad intro do naszej piosenki i spróbować wprowadzić panujący w niej klimat w przystępnym dla przeciętnych odbiorców tempie.

Gitara rockowa
Szkoła gitarowa ukierunkowana na gitare rockową, improwizację na podstawie wybranych skal i akordów, ćwiczenia i zagrywki, które pomoga w pokonaniu barier technicznych. Szkoła składa się z książki 72 str. A4 i płyty CD.

Najprostszą i dość często wykorzystywaną metodą jest chyba skomponowanie prostego riffu (nawet zwyczajnej progresji kilku akordów), która będzie jednocześnie wstępem oraz refrenem naszej kompozycji. Jest to pomysł posiadający tyle samo zalet co i wad. Największą zaletą, oprócz tego, że zabieg ten oszczędza nam trochę pracy nad całą kompozycją, jest duża „chwytliwość” utworu, co znaczy, że bardzo łatwo wpada on w ucho. Jeśli więc piosenka, w której zastosujemy takie intro-refren ma być prostą kompozycją, którą każdy będzie mógł sobie nucić pod nosem, to jak najbardziej jest to dobre posunięcie. Jednak gdy ktoś chce napisać coś bardziej ambitnego i zawiłego, to powinien postarać się o skomponowanie intra, które będzie powoli wprowadzało słuchacza w klimat utworu. Poniżej fragment piosenki, w której autorzy zdecydowali się na taki właśnie kompozycyjny zabieg.

E||----------------------|-----------------------|
H||----------------------|-----------------------|
G||*---------------------|-----------------------|
D||*--5------7------9----|--7------12------11----|
A||---3------5------7----|--5------10------9-----|
E||----------------------|-----------------------|
p.m..... 2x

E|---------------------|---------------------------||
H|---------------------|---------------------------||
G|---------------------|--------------------------*||
D|--9------7------9----|--9-----------7--9--7--9--*||
A|--7------5------7----|--7--7--7--7--5--7--5--7---||
E|---------------------|---------------------------||
p.m....................

E|-------------------|--------------------------||
H|-------------------|--------------------------||
G|-------------------|--------------------------||
D|--4----------------|--------------------------||
A|--2----------------|--2--2--2--2--2--2--2--2--||
E|-------------------|--------------------------||

Fragment ten to oczywiście The Gods Made Heavy Metal zespołu Man`O`War. Jak nie trudno zauważyć jest to prościutka progresja kilku power chords zagrana w ostry hard rockowy sposób. Jeśli ktoś słuchał tej piosenki to z pewnością pamięta, że motyw ten powtarza się także w „przed refrenie”, gdzie wokalista zaczyna śpiewać „From down below…”. Mimo, iż cały fragment jest może mało melodyjny, to jednak łatwo go zapamiętać, a po usłyszeniu już pierwszych trzech akordów chce się „poczekać” do końca utworu.

Metodą podobną, choć może trochę bardziej ambitną jest ułożenie jakiegoś riffu, który będzie rozpoczynał naszą piosenkę oraz gdzieś się w niej kilkukrotnie powtarzał. Myślę, że jest to wskazane szczególnie przy kompozycjach dość monotonnych, w których taki szybki przerywnik będzie czymś co pobudzi u słuchacza wydzielanie adrenaliny, a wolna i spokojna zwrotka będzie spoistą przerwą i czasem na „odpoczynek”. Zabieg ten dość często stosuje wiele power metalowych zespołów, np. HammerFall, którego intro do piosenki Dreamland prezentuję poniżej.

p.m..       .........
D#||----------------------||------------------------------|
A#||----------------------||------------------------------|
F#||----------------------||*-----------------------------|
C#||--2----4----5----7----||*--10---------9---------------|
G#||--0----2----3----5----||-------7-7-7-------7-7-7-7-7--|
D#||----------------------||------------------------------|

|----------------------------------|---------------------|
|----------------------------------|---------------------|
|----------------------------------|---------------------|
|--10--9--7------9-7------7--------|---------------------|
|------------10------10-9---10-9-7-|--6-------------6----|
|----------------------------------|---------7-----------|
p.m....

|------------------------|
|---------------------|
|------------------------|
|---------------------|
|-----------------------*|
|---------------------|

|-----------------------*|
|---------------------|
|--7-----------6--7--9---|
|--7-------------7----|
|---------8--------------|
|---------8-----------|   
p.m......................................................

|-----------------------------|------------------------------|
|-----------------------------|------------------------------|
|-----------------------------|--7--7--7---------------------|
|--------------7--7--7--9--9--|------------------------------|
|--10--10--10-----------------|-----------10--10--10--9-9-9--|
|-----------------------------|------------------------------|

Grającym z kasetą lub płytą zwracam uwagę na obniżony (o pół tonu) strój gitary.

Trzecim z kolei fragmentem, który chciałbym zaprezentować jest intro do Wasting Love wspaniałego zespołu Iron Maiden. Moim zdaniem panowie z tej brytyjskiej grupy są prawdziwymi mistrzami takich nastrojowych, solówkowych wstępów. Aha, jeszcze kilka słów o piosence… Wasting Love to nastrojowa ballada z ciężkim hard rockowym refrenem, w której wyżej wymienione intro pełni także funkcję solówki zagranej po drugim refrenie. Jest to moim zdaniem bardzo mądry zabieg, ponieważ solówka wpada w ucho już na początku utworu, a słuchacz przez cały czas czeka, kiedy się jeszcze raz powtórzy.

Co do kompozycji samej solówki to nie jest jakoś specjalnie trudna do zagrania, a jej niepowtarzalny klimat można zawdzięczać dwóm gitarom grającym na różnych interwałach (pierwsza normalnie, druga o tercję wyżej).

E||-------------------|-----------------|---------------|
H||-------------------|-----------------|---------------|
G||*-9--------11--12--|-------14r-------|-11------------|
D||*------------------|-10--------------|---------------|
A||-------------------|-----------------|---------------|
E||-------------------|-----------------|---------------|

|| || ||

E||-------------------|-----------------|---------------|
H||-------------------|-----------------|---------------|
G||*-12-------14--16--|-------17r-------|-14------------|
D||*------------------|-14--------------|---------------|
A||-------------------|-----------------|---------------|
E||-------------------|-----------------|---------------|

3x
|----------------------------------||
|----------------------------------||
|--16--14--12--11--14--12--11--9--*||
|---------------------------------*||
|----------------------------------||
|----------------------------------||

|||

|----------------------------------||
|----------------------------------||
|--19--17--16--14--17--16--14--12-*||
|---------------------------------*||
|----------------------------------||
|----------------------------------||

Myślę, że jest to solówka, którą można poćwiczyć z resztą kumpli w zespole.

Na sam koniec zostawiłem coś, co z pewnością każdy słyszał i co mogę chyba nazwać kwintesencją tego tekstu. Jest to intro do utworu Nothing Else Matters kultowego, choć obecnie nie tak dobrego jak kiedyś, zespołu Metallica. Wstęp stanowi sporą część całego utworu i można chyba śmiało powiedzieć, że utwór ten bez intra w ogóle by nie zaistniał. Każdy, kto słyszał przynajmniej dwie piosenki Metallica z pewnością zna ten fragment. Nawet moi znajomi słuchający (aż wstyd się przyznać) na co dzień hip-hopu i techno, rozpoznają tę piosenkę słyszą już jej kilka pierwszych dźwięków. Ten minutowy kawałek doskonale zapowiada melancholijny i skłaniający do refleksji klimat utworu. Chyba nic już więcej nie muszę dodawać. Jeśli ktoś nie zna tego fragmentu, to niech jak najszybciej chwyci gitarę i zacznie się uczyć.

Tabulatury nie wklepuje z objętościowych względów całego fragmentu.

To tyle przegotowałem jeśli chodzi o intra. Jeśli coś wam się nie podobało i coś chcecie zmienić lub coś powaliło was na kolana i chcecie, żeby było tego więcej następnym razem, wreszcie jeśli chcecie wnieść coś od siebie do następnego artykułu to koniecznie przyślijcie mi maila. Na pewno każdą propozycję wykorzystam, a na każdy list odpiszę. Do następnego spotkania.

Dla chętnych usłyszeć pełną wersję piosenki Dreamland, a nie posiadających płyty lub kasety podaję adres strony http://www.hammerfall.net/

Autor: bOOsTeR

1 comment for “Kurs gry na gitarze. Jak grać metal?

  1. 18 lutego 2010 at 10:53

    Witam,

    Czy tlumienie strun prawa reka polega na uderzeniu w struny bez tlumienia i nastepnie przylozenie prawej reki w celu stlumienia? czyli gra z p.m. polega na ciaglym odrywaniu i przykladaniu prawej reki?
    czy moze prawa reka powinna caly czas lezec na strunach i je tlumic?

    Pozdrawiam
    Longinus

Przeczytaj poprzedni wpis:
Styl gry na gitarze. Jak grać rock i metal cz2

W tym artykule przedstawiam to co tygrysy lubią najbardziej. Szybkie i rytmiczne zagrywki. Myślę, że czytający ma już opanowane podstawy...

Zamknij