Gitara.org

Jak kupować gitare basową?

Artykuł udostępniony dzięki uprzejmości serwisu Basoofka.net
Na ten temat jest już kilka tekstów w sieci, ale dorzucę swoje trzy grosze, może komuś pomogę?

KASA

Oczywiście najważniejsza jest zasobność naszej kieszeni. W granicach 400-600 złotych kupimy używaną basówkę (komisy, giełdy, serwisy aukcyjne i ogłoszenia), jeśli poszukamy naprawdę dobrze. Będzie to sprzęt na granicy złomu i dobrego basa dla początkujących. Przy odrobinie szczęścia jednak trafimy na instrument nadający się do rozpoczęcia naszej przygody.
Do 1000 złotych kupimy już nowy sprzęt takich firm jak BC Cornett, Stagg, Zak, Washburn, Squier, Cort czy Mayones. Tu zwykle trzeba przebrać kilka(naście) egzemplarzy zanim trafimy na taki bez większych wad – tym ważniejsze jest kupować z kimś znającym się na temacie. Z taką kasą polecam jednak udanie się na wspomniane powyżej szukanie używanej okazji. Instrumenty muzyczne, jeśli o nie zadbać, mogą służyć po kilkadziesiąt lat, a w okolicach 1000zł można trafić naprawdę dobry bas na start.
Pomiędzy 1000 a 2000 kupimy już sprzęt półprofesjonalny, nowe GMR, Yamaha, Ibanez, używane basy Warwicka, lepsze modele Yamahy, Ibaneza, mexykany Fendera. Warto wydać tę kasę, jeśli tylko odpowiada wam gitarka. W tym zakresie kupimy już też jakieś 5-cio strunowe sprzęty wymienionych firm. Możemy też rozglądnąć się za gitarami lutniczymi, na zamówienie, ale wtedy musimy znaleźć kogoś kto pomoże nam w wyborze różnorakich parametrów, o które zapyta lutnik (drewno, pickupy, mostek, gryf i wiele innych).
Nie będę zagłębiał się w konkretne marki, bo w końcu na większości z nich nie grałem. Napiszę raczej na co koniecznie zwróć uwagę kupując bas, nieważne gdzie (pamiętaj, że nawet drogie basy w sklepach potrafią być kompletnie do dupy, z powodu jakiegoś szczegółu!!):

WIOSŁO

Gryf – zdania są podzielone. Popularna jest opinia że powinien być lekko łyżeczkowaty, po przyciśnięciu struny na pierwszym i ostatnim progu, nad progiem 12 powinno być około 1mm prześwitu pomiędzy struną a progiem. Niektórzy jednak jej nie podzielają, w każdym razie taka łycha nie jest oznaką kiepskości instrumentu. Gryf musi mieć pręt regulacyjny, a gdy popatrzysz na gryf od góry (tak żebyś widział progi i wszystkie struny), struny powinny biec równolegle do krawędzi gryfu na całej długości, w równych od siebie odstępach.
Progi – muszą być równo nabite, nie wystawać poza podstrunicę, popatrzcie czy są powycierane w miejscach przyciskania strun – jeśli tak to znak, że gitara leży już długo i ktoś ją mocno eksploatował. Najlepiej, żeby było ich 24.
Należałoby sprawdzić, przy pomocy tunera, czy gitara stroi w każdej pozycji. Pierwszy test można przeprowadzić szybko – pukamy strunę pustą i na 12 (a jeśli jest to też na 24) progu i patrzymy czy mamy ten sam dźwięk (oczywiście o oktawę wyżej). Jeśli nie, nie załamujmy się – nieznaczne różnice możemy regulować na mostku. Kiedy już wiemy, że chcemy kupić ten konkretny egzemplarz, najlepiej sprawdzić wszystkie progi, ale że zajmuje to trochę czasu, możemy sprawdzić każdą strunę na kilku wybranych losowo miejscach.
Mostek – powinien mieć regulację dla każdej struny – wysokości i menzury (siodełko powinno dać się przesuwać wzdłuż struny, w celu ustawienia długości czynnej i w efekcie odpowiedniego nastrojenia instrumentu)
Klucze – ważne żeby chodziły w miarę lekko, płynnie, oraz aby nie puszczały stroju po kilku mocniejszych szarpnięciach czy klangach.
Potencjometry – mają nie trzaskać, nie działać na zasadzie 0/1, tylko płynnie ustawiać głośność, barwę czy balans między przystawkami.
Przystawki – po podłączeniu do wzmacniacza nie powinny zbyt szumieć, przy stukaniu palcem powinny zachować ciszę (ew. bardzo cichy „puk” w głośniku), po dotknięciu struną (na siłę) też nie powinny zbytnio stukać (wyjdzie to przy klangowaniu)
Układ elektryczny powinien być dobrze wyekranowany, ale tego raczej w sklepie nie sprawdzicie. Tu uwaga – bzyczenie z pieca zanikające kiedy dotkniemy strun dłonią świadczy głównie o tym, że piecyk nie jest podłączony do gniazda z bolcem, nie o złym wyekranowaniu gitary.
Do tego wszystkiego powyżej, dochodzą sprawy mniej oczywiste – poniższe wymagania nie mogą być spełnione co do jednego – po prostu nie ma gitary idealnej (albo jest, ale nie za te pieniądze jakie masz); ale im więcej z nich znajdziesz w sprzęcie który testujesz, tym lepiej.
Wygoda – musisz mieć dostęp do wszystkich progów, sprawdź czy łatwo dostać najmniejszym palcem lewej ręki do ostatniego progu najgrubszej struny. Bas nie powinien być zbyt ciężki, dobrze jeśli ma porządny system zaczepów na paski i sensownie umieszczone gniazdo na kabel. Potencjometry i przełączniki powinny być łatwo dostępne, tak abyś mógł korygować brzmienie w trakcie gry.
Wygląd – wiadomo, powinien to być bas z Twoich marzeń :))
Brzmienie – optymalnie, jeśli możesz wycisnąć z basówki jak największy zakres brzmień, to daje Ci większe możliwości na przyszłość. Im więcej korekcji tym lepiej, a jeszcze lepiej jeśli jest ona aktywna (pokładowy przedwzmacniacz, najczęściej z zasilaniem na baterie 9V)
Dodatki – to już szczegóły, ale czasem przydatne, np. w którymś GMR jest mała wajha przy mostku, która momentalnie przestraja strunę E w dół (IIRC o cały ton), może to być wygodny pasek, kable, może futerał, albo komplet nowych strun… Pamiętajcie, że struny kosztują od 50 złotych w górę!
W każdym przypadku warto znać pełną specyfikację gitary – rodzaje drewna, producenta osprzętu, przystawek, układu, itp… niestety zwykle ciężko takie coś zdobyć w przypadku sprzętu używanego…

Krzysztof Palikowski 2001

Autor: Krzysztof Palikowski / Basoofka.net

Comments are closed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Budowa Gitary Basowej

Artykuł udostępniony dzięki uprzejmości serwisu Basoofka.net Ponieważ Palik powiedział mi, że jest zapotrzebowanie na materiał dla totalnie początkujących, dało się...

Zamknij