Wytłumianie pomieszczenia do gry

Jeżeli w pomieszczeniu mamy źródło dźwięku, ktore nie ma kontaktu ze ścianami, to wytłumienie staje sie prostsze. Po prostu, każdy piec stoi na podłodze, lub ma mechaniczne połączenie z nią. Przy większych głośnościach, właśnie przez drgania pieca, przenoszone są drgania na konstrukcje budynku i twoje granie słyszy cały blok/kamienica. W związku z tym, wqrwieni sąsiedzi raczej przyjdą z dołu, niż z góry.
Fala akustyczna nie wytworzy takich drgań ścian, jak bezpośredni kontakt, przy czym wyeliminowanie drgań „spowodowanych” przez falę akustyczną można zrealizować przez ekrany akustyczne. Oczywiście nie będziecie kupować specjalnie takich ekranów, ale można przymierzyć się do zbudowania samemu takich wyciszaczy. Najlepiej jeśli na froncie jest jakiś rozpraszacz, który dodatkowo zbudowany jest z materiału pochłaniającego dźwięk. Takie zadanie spełniają kliny z materiału podobnego do styropianu (ale bardziej chropowatego i z drobniejszym granulatem). Poza tym najlepiej jak jest wata szklana, albo inny materiał dobrze tłumiący.

Oczywiście, nikt z was nie będzie robił klinów (a szkoda), ale można próbować tłumić samymi kocami, wtedy najmniejsze częstotliwości i tak się przeniosą. Na to nic nie poradzimy. Można by było przed taki koc dać te wytłaczanki, będzie lepiej brzmiało pomieszczenie (nie będzie takie głuche).

Jak już wspomniałem, najlepiej odseparować piec od podłogi, jak tylko mocno się da. Dobrze jest postawić go na gąbce, ale musi być ona naprawdę gruba. Można na lóżku itp.. Ale i tak newralgicznym punktem będzie sufit i podłoga.

Tłumienie

Pisałem jak wytłumić pokój. Oczywiście takie wytłumienie nie będzie miało sensu, jak nic nie zrobimy z sufitem i podłogą. O aspekcie „łóżkowym” już pisałem. Jak komuś trudno jest ustawiać paczkę z głową na tapczanie, to jego sprawa ( ;-)), ale inaczej nie da się zaradzić przenoszonym drganiom. Szczególnie w blokach z wielkiej płyty.

W tym miejscu należy powiedzieć, że największe jaja się dzieją w częstotliwościach, gdzie zachodzi rezonans (jak ktoś jest zainteresowany, to mogę podać wzory do obliczeń). Takich częstotliwości rezonansowych jest szczególnie dużo i są one szczególnie słyszalne, jeśli mamy pokój w ogóle nie wytłumiony z gołymi ścianami. Dobrym przykładem jest przytaczana przeze mnie łazienka.

Każdy może poczekać aż nie będzie nikogo w domu (żeby nie zrobić z siebie durnia) i wejść do takiej łazienki i sobie pośpiewać. Wyraźnie będzie słychać głośniej niektóre częstotliwości. Sąsiad, który się właśnie zastanawia, czy przypadkiem nam już kompletnie nie odbiło, zapewne usłyszy głównie te częstotliwości rezonansowe. Wbrew pozorom ich zakres jest niski. Z reguły nie sięga powyżej 200Hz. Wynika to z tłumienia samej ściany/stropu. Wytłumiając więc pomieszczenie całkowicie ograniczymy rezonanse, ale pogorszymy akustykę.

Akustyka

Więc dlaczego wytłumiając całkowicie pomieszczenie pogarszamy akustykę? Bo takie pomieszczenie staje sie martwe – po prostu źle brzmi. Jest na to bardzo proste uzasadnienie. Człowiek dobrze się czuje jak jest jakiś pogłos – dźwięk rozproszony, a nie tylko dźwięk bezpośredni. Każde pomieszczenie ma optymalny czas pogłosu i chakterystykę częstotliwościową takiego pogłosu – czy dźwięk zanikający ma więcej góry itp. (wiąże się to ze zmiennym współczynikiem pochłaniania dźwięku dla różnych częstotliwości).

Ten czas nie może być za mały, ani za duży. Przykładowo dla sal audytoryjnych czas ten wynosi ok. 700ms i jest w miarę równy dla częstotliwości. Dla sal koncertowych od 1,2s do 1,5s (im wyższe częstotliwości tym większy czas pogłosu). Czyli już chyba wszyscy kumają, że wytłumić całkowicie pomieszczenia nie można.

A jak zatem zredukować rezonanse? Otóż najszkodliwsze rezonanse są w niskich częstotliwościach. Unikać należy zatem gołych ścian ustawionych równolegle do siebie. Stawiać należy jakieś meblościanki w takich wypadkach. Poza tym w rogach można wstawić walce rozpraszające dźwięk. W wypadku, kiedy przykładowo piec basowy nie gra za głośno, to można ustawić go w rogu sali, wtedy niskie częstotliwości zostaną naturalnie wzmocnione. Może się też tak stać, że ich nie usłyszymy, bo pomieszczenie będzie za małe…

Anyway.. dobrze jest jeśli sala prób ma wykładzinę na podłodzę i w pewnych miejscach na suficie jakieś wytłumienia/rozpraszacze (wytłaczanki). Na ścianach to samo, ale lepiej jak są to naturalne sprzęty typu szafki itp.

Z tymi wytłaczankami to uwaga na łatwopalność. Jak nie odstrasza was utrata życia, to spójrzcie na to inaczej. Możecie stracić swój ulubiony sprzęt.

Autor: Lesior / http://gitara.pl

Komentuj przez Facebook